Ukryte wiadomości w chińskich adresach URL
Dekodowanie 4008-517-517.com
AUTORSTWA CHRISTOPHERA BEAMA @jcbeam
Amerykańska przyjaciółka mieszkająca w Pekinie powiedziała kiedyś, że odmawia komunikacji z kimkolwiek, kogo adres e-mail składa się z ciągu cyfr, na przykład 62718298454 @ 163.com. W tamtym czasie wydawało mi się to sensowne — dlaczego robić adresy e-mail tak trudne do zapamiętania jak numery telefonów? Ale szybko zdałem sobie sprawę, że całkowity zakaz komunikacji oparty na liczbach oznaczałby odcięcie niemal wszystkich Chińczyków, których znałem.
W USA naprawdę trzeba zapamiętać tylko dwa długie numery: swój numer telefonu i numer ubezpieczenia społecznego. W Chinach jesteś ciągle bombardowany cyframi: numerami QQ (QQ to najpopularniejszy chiński komunikator), adresami e-mail, a nawet adresami URL. Na przykład ogromny internetowy sprzedawca Jingdong Mall znajduje się pod adresem jd.com lub, jeśli to zajmuje zbyt dużo czasu, 3.cn. Sprawdź 4399.com, aby zobaczyć jedną z pierwszych i największych chińskich witryn z grami online. Kupuj i sprzedawaj używane samochody na 92.com. Chcesz kupić bilety na pociąg? To proste jak 12306.cn.
Dlaczego wybór cyfr zamiast liter? Głównie chodzi o łatwość zapamiętywania. Dla native speakera angielskiego zapamiętanie długiego ciągu cyfr może wydawać się trudniejsze niż zapamiętanie słowa. Ale to pod warunkiem, że rozumiesz słowo. Dla wielu Chińczyków liczby są łatwiejsze do zapamiętania niż znaki łacińskie. Oczywiście chińskie dzieci uczą się systemu pinyin, który używa alfabetu rzymskiego do zapisywania słów mandaryńskich (na przykład słowo na "Internet" 网络, zapisuje się jako wangluo w pinyin). I tak, cyfry arabskie (1-2-3) są technicznie tak samo importem, jak alfabet rzymski (A-B-C). Ale większość Chińczyków lepiej zna cyfry niż litery, zwłaszcza ci, którzy nie studiowali na uczelni. Dla wielu "Hotmail.com" może być równie niezrozumiałe jak cyrylica.
Cyfry w nazwie domeny zazwyczaj nie są przypadkowe. Firma internetowa NetEase używa adresu 163.com — nawiązującego do czasów łącza telefonicznego, kiedy chińscy użytkownicy Internetu musieli wpisywać 163, by się połączyć. Telefoniści China Telecom i China Unicom po prostu ponownie wykorzystali znane swoim klientom numery obsługi klienta jako nazwy domen, odpowiednio 10086.cn i 10010.cn.
Cyfry są jeszcze bardziej wygodne, gdy weźmiemy pod uwagę, że słowa na liczby są homofonami innych słów. URL ogromnej strony e-commerce Alibaba to na przykład 1688.com, wymawiane „yow-leeyoh-ba-ba” — wystarczająco blisko! Te cyfry często mają też indywidualne znaczenia. Serwis do udostępniania wideo 6.cn działa, ponieważ słowo na „sześć” jest bliskim homofonem słowa „strumień”. Numer pięć wymawia się wu, co brzmi jak wo, co oznacza „ja”. Numer jeden wymawia się yao, które z inną tonacją oznacza „chcieć”. Dlatego strona z ofertami pracy 51job.com brzmi jak „Chcę pracę”. Podobnie, by zamówić dostawę z McDonald's online, wystarczy wejść na 4008-517-517.com, gdzie „517” brzmi trochę jak „chcę jeść”. (Angielski odpowiednik to stary jingle radiowy: „Ile ciastek zjadł Andrew? Andrew 8-8000.”)
Tego rodzaju język liczb stał się nieskończenie elastycznym skrótem wśród chińskich użytkowników internetu: 1 oznacza „chcieć”, 2 oznacza „kochać”, 4 oznacza „umrzeć” lub „świat” albo „jest”, 5 oznacza „ja”, 7 oznacza „żonę” lub „jeść”, 8 oznacza „bogacić się” lub „nie”, a 9 oznacza „długi czas” lub „alkohol”. Na przykład liczby 5201314 oznaczają 我爱你一生一世, czyli „Będę cię kochać na zawsze”; 0748 oznacza „idź i umieraj”; a 687 oznacza „przepraszam”. Chiński ma wiele innych slangów opartych na liczbach, takich jak erbaiwu, czyli „250”, co oznacza „idiotę” oraz 38 wymawiane sanba, co oznacza „sukę”. Oczywiście istnieją też powiązania pewnych liczb z dobrym lub złym szczęściem, a następnie wymóg posiadania adresów i numerów telefonów z wieloma 8 („bogactwo”) i minimalną liczbą 4 („śmierć”). W 2003 roku chińskie linie lotnicze zapłaciły 280 000 dolarów za numer telefonu 88888888.
Dlaczego chińskie adresy internetowe nie używają po prostu znaków mandaryńskich? Bo to też jest kłopot. Internet Corporation for Assigned Names and Numbers (ICANN), która ustala zasady adresów internetowych na całym świecie, okresowo promowała rozszerzenie nazw domen o skrypty nielatynskie, ale chińskie strony internetowe jeszcze w pełni tego nie wykorzystały. Niektóre urządzenia wymagają specjalnej wtyczki do wpisywania chińskich adresów URL, a i tak zajmuje to więcej czasu, by wpisywać lub pisać znaki niż wprowadzać kilka cyfr. Poza tym dla witryn, które chcą się rozwijać międzynarodowo, ale nie chcą zrażać zagranicznych użytkowników nieznanymi znakami, liczby są rozsądnym kompromisem.
Mimo to podział na liczby i litery odzwierciedla wbudowaną stronniczość internetu: Nawet ponad dwadzieścia lat po jego powstaniu jest to system fundamentalnie amerykański. ICANN to amerykańska organizacja non-profit, choć USA niedawno zgodziły się przekazać ją "globalnej wielostronnej społeczności interesariuszy" w 2015 roku. ASCII, schemat kodowania znaków używany przez długi czas na większości stron internetowych, to skrót od "American Standard Code for Information Interchange". W 2012 roku Stany Zjednoczone odmówiły podpisania międzynarodowego traktatu telekomunikacyjnego, popieranego zarówno przez Rosję, jak i Chiny, który miałby przenieść internet poza jego obecnie amerykańsko-centryczną formę zarządzania. Innymi słowy, struktura internetu stale przypomina o amerykańskiej hegemonii cyfrowej, od standardów WiFi po GPS. Nawet ".cn" na końcu chińskich adresów URL pochodzi od angielskiego słowa na Chiny, a nie od chińskiego odpowiednika. Nie można winić innych krajów za chęć powiedzenia amerykańskim 250s na 0748.
Akredytowany rejestrator ICANN CNNIC HKIRC
Zarejestruj nazwę domeny .CN / Zarejestruj chińskie nazwy domen
Najnowsze wiadomości: 12 powodów, by zarejestrować chińskie domeny na NiceNIC.NET






